Obserwatorzy

czwartek, 22 września 2016

Za co kocham jesień

Witam



Moja ukochana jesień już się zaczyna.
Właściwie lubię każdą porę roku, w każdej potrafię znaleźć plusy, ale to właśnie jesień jest najbliższa mojemu sercu.


Lubię piękne słoneczne jesienne dni, a także te deszczowe, zimne i mgliste, nie mam wtedy poczucia winy, że marnuje ładną pogodę, że jej nie wykorzystuje , tylko leniuchuje w domku z herbatką :)

Kocham ją za te wszystkie barwy, widoki, zapachy .
I za wiele innych:




1. Za wycieczki rowerowe.
Nieważne czy ciepło czy zimno, byle nie padało!
Bo nie ważny chłód i wiatr, przecież zawsze można się ciepło ubrać , otulić  w wielką bluzę czy kurtkę! Zapakować kocyk, herbatę w termosie, bądź kawę i w drogę ! Pojechać daleko i cieszyć oczy pięknym widokiem wielobarwnego  lasu, w kolorach złota , czerwieni, żółci. Liści opadłych na ziemie tworzących wzorzysty dywan, po którym chce się biegać.
Uwielbiam zapach grzybów, zbieranie kasztanów i żołędzi .
Lubię przysiąść w ulubionym miejscu , z ciepłym napojem i książką , bądź po prostu posiedzieć i pomyśleć.
W towarzystwie , bądź w samotności.

Ale lepiej w towarzystwie ;)





 


2. Spacery do parku.
Niby o każdej porze roku jest piękny, ale jesienią jest niezwykły.










3. Otulające szale ,chusty, ciepłe czapki i mitenki :)

Komin i mitenki pokazywałam kiedyś  TUTAJ  i  TUTAJ  

4. Zbliża się Wszystkich Świętych .
Dla wielu jest to święto smutne, więc może kogoś to zdziwi, że ja je lubię,
 To jeden z kilku moich ulubionych dni w roku. Jest to czas wspomnień i zadumy. Kolorowe światła na cmentarzu tworzą niezwykły klimat, który tak uwielbiam .


5. Halloween.
Nie przeszkadza mi , że nie jest to "nasze" święto i może się kłóci z Wszystkimi, ale uważam je po prostu za fajną zabawę i od dziecka uwielbiam jego klimat.

Bardzo dawno temu zrobiłam tego przyjemniaczka, jeśli ktoś nie pamięta zapraszam TUTAJ 


6.  Spędzenie długich wieczorów oglądając  filmy czy seriale. Najlepiej z ciepłą herbatką, kocykiem i szydełkiem.

7. Dynie.
Co prawda, nie przepadam za ich smakiem, ale te ozdobne uwielbiam !

8, Gorąca herbata, kawa, czekolada , rozgrzewające  nalewki i grzańce  :P
Oj mam ogromną słabość do wymienionych wyżej napojów, jak widać nie jestem wybredna ;)


9.  Otulanie się kocykiem w ciepłym kącie z książką , kiedy za oknem pada,a krople deszczu rozbiją się o szybę.





10. Długa gorąca kąpiel z pianką, po spacerze :)

Niektóre zdjęcia pokazywałam już na moim drugim blogu fotograficznym, sabunia.flog.pl --> TUTAJ  , jeśli ktoś chce pooglądać zapraszam :)




A wy za co lubicie jesień ? Albo za co nie ?








niedziela, 18 września 2016

W warkoczach

Witam





Kiedy na blogu MonDu robótkowanie  >KILIK< zobaczyłam przepiękną chustę w warkocze, zapragnęłam spróbować zrobić podobną dla siebie. Trochę czasu od tamtej pory minęło, ale w końcu udało mi się coś tam wydziergać. Niby warkocze nie tak trudne, ale i tak się trochę namęczyłam przy niej, i po wykorzystaniu drugiego motka włóczki podałam się i zakończyłam przy wielkości ok 85 cm x 110 cm .








 Kolor jest trochę przekłamany, w rzeczywistości jest bardziej podobny do tego na ostatnich zdjęciach, a może nawet bardziej ciemniejszy.



Projekt własny, niestety nie pamiętam nazwy włóczki,  druty nr 6. 



wtorek, 6 września 2016

Lisek

Witam





Nawet nie planowałam robić liska na drutach, wzięłam bardzo jaskrawy pomarańczowy i zaczęłam coś tam dłubać , bez większego zainteresowania, byle czymś zająć ręce przy oglądaniu serialu.  To chyba jest jakiś zespół niespokojnych rąk, nie mogę nic na spokojnie obejrzeć , jeśli czymś ich nie zajmuje ;)
Pomyślałam , że mogłabym "machnąć" odblaskowe serduszko , ale zmieniłam koncepcje.  Gdzieś tam  w wyobraźni zobaczyłam lisa, słodkiego , pluszowego rudzielca. Zrobiłam jego szybki szkic i do dzieła! Tak powstał mały przytulasek :)











A nie mówiłam, że przytulas ? :)

Kolor liska jest bardzo jaskrawy, został mi z kwadratu z motywem afgańskim, który kiedyś pokazałam TUTAJ  .
Lisek ma ok 30 cm długości .






piątek, 19 sierpnia 2016

Myszka

Witam






Kolejny myszka ,  która wyruszyła w wielki świat.













sobota, 6 sierpnia 2016

Dziewczynka w pelerynie

Witam







Średnio wychodzą mi moje szydełkowe laleczki, daleko im do moich oczekiwań , inaczej wyobraźnia, inaczej rzeczywistość :).
 Ta w dodatku odmówiła współpracy przy robieniu zdjęć, jakoś pozować nie chciałam,  stać już  w ogóle nie nie miała ochoty, powinnam jej jakoś usztywnić nóżki, ale leniwa byłam, więc moja wina, że lala może tylko siedzieć ;)






Fryz rozwiany, ale jak zachować ładną fryzurę jak wieje i ciągle pada? ;) Nawet pelerynka z kapturkiem nie pomoże .



















Lala z kapturkiem ma ok 25 cm wysokości.